To dokumentacja, nie reklama. Wyjaśnia, jak sprzedaż zostaje przypisana do Ciebie, jak prowizje czekają w okresie ochronnym i co widzi właściciel aplikacji, gdy wysyłasz zgłoszenie.
Otwórz tablicę i przeczytaj ogłoszenie. Jest w nim stawka, podstawa jej naliczania, informacja, czy program płaci za odnowienia czy raz od sprzedaży, i jak długo trwa okres ochronny.
Imię, e-mail, gdzie masz odbiorców, opcjonalnie krótkie bio i wiadomość. Bez konta, bez opłat, bez instalowania czegokolwiek. Zgłoszenie trafia prosto do właściciela aplikacji, który sam decyduje.
Po akceptacji dostajesz prywatny link do portalu partnera. Zobaczysz w nim swoją stawkę, przypisanych klientów i każdą prowizję. Traktuj ten link jak hasło.
Wrzuć link albo kod rabatowy tam, gdzie zostanie na dłużej: w bio, w przypiętym komentarzu, w opisie pod filmem. Potem sprawdzaj w portalu, co naprawdę konwertuje.
Programy używają jednej z trzech metod. Ogłoszenie mówi, która obowiązuje, jeszcze zanim się zgłosisz.
Udostępniasz link. Kliknięcie zapisuje się w ciasteczku na stronie właściciela aplikacji i zostaje przekazane razem z zamówieniem przy płatności. Proste, ale zadziała tylko wtedy, gdy klient kupi, zanim wyczyści ciasteczka.
Twoi odbiorcy wpisują Twój kod przy płatności i dostają za to rabat. Kod idzie razem z płatnością, więc przetrwa wyczyszczone ciasteczka i działa też przy odnowieniach. Łatwiej go też wypowiedzieć w filmie niż adres URL.
Część aplikacji pyta nowych użytkowników, skąd się o nich dowiedzieli, a na tej liście jesteś Ty. Jeśli użytkownik wskaże Ciebie przy rejestracji, każda jego późniejsza płatność, łącznie z odnowieniami, liczy się dla Ciebie.
Niczego nie instalujesz, a żadna z tych metod nie wymaga konta w PolyReach.
Prowizja to procent od każdej płatności. Zależnie od programu liczy się ją od ceny, którą płaci klient, albo od wpływów dewelopera po odjęciu prowizji sklepu. Ogłoszenie mówi, która podstawa obowiązuje.
Każda prowizja najpierw czeka w okresie ochronnym, domyślnie 30 dni, i dopiero potem staje się należna — nikt nie dostaje pieniędzy za sprzedaż, która zaraz zostanie zwrócona. W portalu widzisz datę końca każdego okresu.
Jeśli klient dostanie zwrot albo zgłosi chargeback, odpowiadająca mu prowizja zostaje automatycznie cofnięta przy tej samej płatności. Wynika to z systemu płatności aplikacji, a nie z niczyjej decyzji.
Właściciel aplikacji płaci Ci bezpośrednio — przelewem, przez PayPal albo jak się umówicie — i oznacza wypłatę w rejestrze. PolyReach nigdy nie trzyma ani nie przesyła Twoich pieniędzy. Zapisuje, ile się należy, co zostało wypłacone i kiedy.
Każda waluta liczy się osobno i nigdy nie jest mieszana w jedną sumę.
Jedna prywatna strona, którą otwierasz linkiem dostępowym. Widzisz w niej każdego przypisanego klienta i każdą prowizję z datą, kwotą i statusem. Zobaczy ją każdy, kto ma link, więc traktuj go jak hasło i nigdzie go nie publikuj.
Twoja stawka i podstawa jej naliczania
Klienci przypisani do Ciebie, w podziale na programy
Prowizje w okresie ochronnym i data, kiedy każda z nich się kończy
Co jest gotowe do wypłaty, a co już zostało wypłacone
Czyta je człowiek, więc krótka szczera wiadomość wygrywa z szablonem.
Napisz, gdzie realnie są Twoi odbiorcy i ilu ich mniej więcej jest. Mała, konkretna grupa to nie problem.
Wyjaśnij, dlaczego ten produkt pasuje do ludzi, którzy Cię obserwują. To dopasowanie ocenia właściciel aplikacji, nie tylko zasięg.
Powiedz, jak chcesz o tym mówić: film, sekcja w newsletterze, przypięty link.
Podlinkuj jedną lub dwie swoje publikacje, żeby było widać Twój styl.
Ten sam skopiowany akapit wysłany do dwudziestu programów. Widać to od pierwszego zdania.
Zgłoszenie do produktu, którego nie używasz i nie zamierzasz używać.
Zawyżone liczby. Łatwo je sprawdzić i na tym rozmowa się kończy.
Powiedz wprost, że zarabiasz na prowizji. W większości krajów wymaga tego prawo, platformy tego pilnują, a odbiorcy bardziej cenią kogoś, kto mówi to sam, niż kogoś, kogo na tym przyłapano.
Nigdy nie obiecuj czegoś, czego produkt nie robi. Klient, który kupił z fałszywymi oczekiwaniami, poprosi o zwrot, a zwrot i tak cofnie Twoją prowizję. Przesada kosztuje dwa razy: zaufanie i pieniądze.
Żadnych masowych wiadomości, spamu w komentarzach ani wymyślonych terminów. Nie licytuj nazwy marki właściciela aplikacji w reklamach, o ile wyraźnie na to nie pozwolił. To najszybsze sposoby, żeby stracić program.
Nie. Właściciel aplikacji wybiera, kto będzie ją reprezentował, a zaufanie liczy się dla niego tak samo jak wielkość grupy. W zgłoszeniu liczy się dopasowanie: ludzie, którzy Cię obserwują, powinni realnie chcieć tego produktu.
Nie. Zgłoszenie jest darmowe, dołączenie do programu nic nie kosztuje, a PolyReach nie bierze części Twojej prowizji. Nie musisz mieć konta w PolyReach, żeby się zgłosić ani żeby otworzyć portal.
Tak. Każdy program jest osobny: własna stawka, własny okres ochronny, własny widok w portalu. Jedynym realnym limitem jest Twoja wiarygodność, więc nie polecaj tym samym ludziom dwóch produktów do tego samego.
Prowizja za tę płatność jest automatycznie cofana, dopasowana do konkretnej transakcji. Reszta zostaje bez zmian. W programie subskrypcyjnym płatności, których klient nie odzyskał, dalej są Twoje.
Prowizje powstają z systemu płatności aplikacji (Stripe, RevenueCat albo Adapty), a nie z tego, co ktoś wpisze ręcznie. Ty i właściciel aplikacji czytacie ten sam rejestr, pozycja po pozycji, z tymi samymi datami i kwotami.
PolyReach zapisuje, ile się należy, i oznacza każdą wypłatę, a Ty i właściciel aplikacji czytacie ten sam rejestr, więc brakująca płatność jest widoczna dla obu stron. Ale PolyReach nie trzyma ani nie przesyła pieniędzy. Rejestr jest Twoim dowodem, a nie narzędziem egzekucji.
Na tablicy jest każdy otwarty program ze stawką i tym, za co płaci, a na stronie każdej oferty znajdziesz jej okres ochronny. Zgłoszenie zajmuje około minuty i nie wymaga konta.
Zobacz otwarte programy© 2026 PolyReach. Wszelkie prawa zastrzeżone.
contact@polyreach.app